6 grudnia 2010

Mikołaj!

Dzisiejszej nocy do dzieci (i nie tylko) przyszedł Mikołaj.  Moje maluszki jak zresztą większość dzieci, obudziły się rano, a  właściwie jeszcze w nocy (3.15), żeby sprawdzić, czy prezenty napewno trafiły pod właściwy adres.  I na całe szczęście Mikołaj nie zapomnial o nich, a prezenty trafiły do łóżek, pod poduszki.

Odkrycie prezentu, to wielka rzecz, więc trzeba przede wszystkim pochwalić się rodzicom. No i właśnie… o godzinie trzeciej musieliśmy z mężem podziwiać te cudeńka, które dostali :) . Na całe szczęście udało nam się przekonać zarówno synka jak i córkę, że prezenty do rana nie znikną, a jak jeszcze trochę pośpią lepsza będzie zabawa. Tak więc mieliśmy spokój do siódmej. Potem już cały dzień musieliśmy podziwiać plecaczki-zwierzątka, które dostali. Oboje jak założyli je zaraz po wstaniu, tak zdjęli dopiero przed zaśnięciem

essay cause and effect
Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • Gwar
  • Sfora
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Poleć
  • Spinacz
  • Spis
  • Wahacz
  • del.icio.us
  • Digg

Komentarze są wyłączone.