21 marca 2011

Pierwszy dzień wiosny

buy microsoft office 2013 home and student cheap

p>Dziś był (a może jest, bo jeszcze kilka godzin do północy) pierwszy dzień wiosny – tej kalendarzowej. Tym razem pogoda pokazała, że to nie koniecznie tylko wiosna kalendarzowa. Piękne słoneczko, ciepło… Tylko iść na baaardzo długi spacer. Tak więc wzięłam swoje dwa brzdące i ruszyliśmy na podbój wiosennego świata. Filip ciągle pytał czy to już wiosna, bo on chce na plac zabaw ( zimą tłumaczyliśmy mu, że na placu można się bawić jak jest ciepło – czyli wiosną). Był trochę rozżalony, że wiosna, nie jest jednoznaczna z zabawą na placu zabaw, ale jakoś dał się namówić w zamian na wyścigi. Razem z Julką ścigali się od znaku do płota, a potem do schodów, klombu i wszystkiego innego, co stanowić może jakiś miernik odległości. W końcu zmęczeni bieganiem i szczęśliwi, że to już wiosna wrócili do domu, a ja razem z nimi.  Teraz zostaje nam tylko czekać na jutro z nadzieją, że będzie równie ładne, a potem na kolejne dni tej wspaniałej pory roku.

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • Gwar
  • Sfora
  • Google Bookmarks
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Poleć
  • Spinacz
  • Spis
  • Wahacz
  • del.icio.us
  • Digg

Komentarze są wyłączone.